poniedziałek, 5 stycznia 2026

Jak dodać sekcję aktualności w PrestaShop? Poznaj moduł CoolNews

W świecie e‑commerce komunikacja z klientem jest równie ważna jak sam produkt. Sklepy internetowe coraz częściej potrzebują miejsca, w którym mogą publikować:

  • aktualności,
  • komunikaty,
  • ogłoszenia,
  • informacje o promocjach,
  • krótkie wpisy firmowe.

Problem w tym, że PrestaShop nie posiada wbudowanego systemu newsów, a większość dostępnych modułów blogowych jest zbyt ciężka, przeładowana funkcjami lub niekompatybilna z nowszymi wersjami. Dlatego powstał CoolNews — lekki, szybki i prosty moduł newsów dla PrestaShop 1.7, 8 i 9.

Czym jest CoolNews?

CoolNews to moduł, który dodaje do sklepu PrestaShop sekcję aktualności. Pozwala w kilka sekund dodać:

  • tytuł newsa,
  • treść,
  • zdjęcie główne,
  • datę publikacji,
  • status aktywny / nieaktywny.

To wszystko, czego potrzebujesz, aby prowadzić przejrzystą i lekką sekcję aktualności.

Zobacz moduł CoolNews:
https://prestaexpert.pl/moduly-prestashop/21-cool-news-modul-bloga-i-newsow-z-seo-dla-prestashop-17-9.html

Dlaczego warto mieć sekcję newsów w sklepie?

1. Lepsza komunikacja z klientem

Możesz szybko informować o zmianach w sklepie, nowych produktach, promocjach, przerwach technicznych czy wydarzeniach firmowych.

2. Lepsze SEO

Google lubi świeże treści. Każdy news to dodatkowa podstrona, która może się indeksować i generować ruch.

3. Większe zaufanie

Sklep, który publikuje aktualności, wygląda na aktywny, profesjonalny i godny zaufania.

4. Lepsza obsługa klienta

Zamiast odpowiadać na te same pytania, możesz publikować komunikaty o dostawach, zmianach w regulaminie czy opóźnieniach.

Dlaczego CoolNews, a nie blog?

Wiele sklepów nie potrzebuje pełnego bloga. Potrzebują prostego systemu newsów — i niczego więcej.

CoolNews jest:

  • lekki (nie spowalnia sklepu),
  • prosty (instalacja w minutę),
  • kompatybilny z PrestaShop 1.7, 8 i 9,
  • SEO‑friendly,
  • łatwy do integracji z motywem.

Jak wygląda CoolNews w sklepie?

Moduł dodaje:

  • stronę listy newsów,
  • stronę pojedynczego newsa,
  • zdjęcie główne,
  • responsywny układ dopasowany do motywu.

Panel administracyjny

W panelu PrestaShop otrzymujesz:

  • listę newsów,
  • szybkie filtrowanie,
  • edycję treści,
  • dodawanie zdjęcia,
  • ustawienie daty publikacji.

SEO w CoolNews

Moduł wspiera:

  • meta title,
  • meta description,
  • przyjazne adresy URL,
  • poprawną strukturę HTML.

Gdzie kupić moduł?

Sklep PrestaExpert (PL):
https://prestaexpert.pl/moduly-prestashop/21-cool-news-modul-bloga-i-newsow-z-seo-dla-prestashop-17-9.html

PrestaShop Addons (EN):
https://addons.prestashop.com/pl/blog-forum-aktualnosci/96670-cool-news-profesjonalny-system-newsow-dla-prestashop.html

Podsumowanie

Jeśli potrzebujesz prostego, szybkiego i lekkiego systemu newsów dla PrestaShop — CoolNews jest idealnym rozwiązaniem. Moduł jest kompatybilny z PrestaShop 1.7–9, przyjazny SEO i bardzo łatwy w obsłudze.

czwartek, 2 lutego 2023

Czy AI pozbawi pracy programistów?

AI nie pozbawi pracy programistów, ale może zmienić sposób w jaki wiele zadań jest wykonywanych. AI może automatyzować pewne powtarzalne zadania i umożliwiać programistom skupienie się na bardziej złożonych i twórczych aspektach swojej pracy. Z drugiej strony, AI również wprowadza nowe zadania i wyzwania, wymagające specjalistycznej wiedzy i umiejętności programistów.

W rzeczywistości, AI i automatyzacja mogą stworzyć nowe możliwości zatrudnienia dla programistów, którzy będą odpowiedzialni za projektowanie, tworzenie i utrzymywanie systemów AI. W miarę jak AI i automatyzacja stają się coraz bardziej powszechne, programiści będą potrzebni do ich projektowania, implementacji i integracji z istniejącymi systemami.

Podsumowując, AI nie pozbawi pracy programistów, ale może wprowadzić zmiany w sposobie w jaki są one wykonywane. Programiści, którzy będą gotowi dostosować się do tych zmian i nauczyć się nowych umiejętności, będą w stanie utrzymać swoją wartość na rynku pracy.

A teraz jestem ciekaw czy zorientowałeś się że te trzy powyższe akapity wygenerowała właśnie AI:)

Muszę powiedzieć że w pełni zgadzam się z AI. Oczywiście sztuczna inteligencja sporo zmieni w naszej pracy ale nam jej nie odbierze. Pracując już kilka miesięcy z GPT 3 nie widzę zagrożenia na rynku pracy a raczej pomoc w tworzeniu kodu. Takie narzędzia jak GitHub Copilot naprawdę przyspiesza pisanie kodu choć oczywiście prograista musi na proponowany kod rzucić okiem. ChatGPT świetnie zastępuje Google w wyszukiwaniu informacji i też potrafi podpowiedzieć kod.

Reasumując strachu nie ma a pracę z AI polecam wszystkim programistom

piątek, 1 września 2017

Magento 2 i przygoda z FedEx

Sklep Magento to doskonałe rozwiązanie dla średnich i dużych sklepów internetowych. Mimo dość skomplikowanej dla początkujących obsługi jest zbudowany logicznie i z czasem jego obsługa nie stanowi problemu. Również dla programisty jest "przyjaznym" rozwiązaniem. Bogata dokumentacja i spore grono programistów zajmujących się Magento. Jednak bywają trudne momenty i teraz o tym.

W każdym sklepie niezbędną funkcjonalnością jest możliwość wysyłki. Oczywiście takie moduły zawiera Magento. Nie wiedzieć jednak czemu programiści Magento dla usługi FedEx wysyłki krajowe oprogramowali tylko dla USA. Zetknąłem się z tym problemem kiedy musiałem skonfigurować moduł wysyłki FedEx dla Wielkiej Brytani. O ile przesyłki z UK na cały świat wystarczy odpowiednio skonfigurować o tyle przesyłki krajowe na terenie UK dla modułu module-fedex nie działają.

Niestety aby poprawnie skonfigurować wysyłkę w tym wypadku należy dostosować kod modułu. Kontaktując się z działem IT firmy FedEx uzyskałem na szczęście potrzebne informacje (przy okazji pozdrawiam pracowników działu:)).

Należy zmodyfikować moduł dodając obsługę typu serwisu:

  • FEDEX_NEXT_DAY_END_OF_DAY
  • FEDEX_NEXT_DAY_EARLY_MORNING
  • FEDEX_NEXT_DAY_MID_MORNING
  • FEDEX_NEXT_DAY_AFTERNOON
  • FEDEX_DISTANCE_DEFERRED
  • FEDEX_NEXT_DAY_FREIGHT

dozwolone typy opakowania to:

  • YOUR_PACKAGING
  • FEDEX_BOX



Sławomir Własik
Netteria.NET - tworzenie stron internetowy, sklepy internetowe, usługi programistyczne

poniedziałek, 22 maja 2017

SEO i pozycjonowanie a linki dofllow i nofllow

Istnieje masę teorii na temat tego jak wyszukiwarki internetowe wyliczają pozycję strony w swoich naturalnych wynikach wyszukiwania. Oczywiście najwięcej dywagacji jest na temat Google. Nic w tym dziwnego ponieważ jest to wyszukiwarka wiodąca. Przynajmniej w naszym kręgu kulturowym.

Nie będę się rozpisywał na temat tego czym są atrybuty dofllow i nofllow ponieważ można znaleźć o tym informacji w necie zatrzęsienie. Odniosę się do stwierdzenia, że linki nofllow nie mają żadnej wartości. Oczywiście to bzdura. Linki nofllow są zliczane do ogólnej puli linków kierujących na naszą stroną i nadają naszej bazie linków bardziej naturalny charakter.

Chciałbym zwrócić również uwagę na pewien proces. Od długiego czasu właściciele stron nie chcą przekazywać „mocy” linkowanym stronom nadają linkom zewnętrznym atrybut nofllow. Praktycznie nie ma takiego forum, komentarzy, itd. gdzie można wstawić link w stopce, treści i nie dostał on atrybutu nofllow. Mam wrażenie, że algorytm Google nie może sobie pozwolić na marginalne traktowanie takich linków. Jest i będzie ich co raz więcej i są one jednak miarą popularności strony. A przynajmniej operatywności jej wałaścicieli.

Ciekaw jestem Waszych uwag i zachęcam do komentowania.

wtorek, 10 stycznia 2017

Nowa grupa dla polskich firm z rynku IT

Nowa inicjatywa a co za tym idzie nowa grupa na Google+ przeznaczona dla polskich firm z rynku IT.

Myślą przewodnią jest skupienie i wymiana doświadczeń pomiędzy firmami zajmującymi się szeroko pojętym programowaniem, projektowaniem aplikacji, itd. Nie wyklucza to jednak udziały w grupie „wolnych strzelców”.

Zapraszam https://plus.google.com/communities/100691986526279683261

środa, 28 grudnia 2016

Google zmienia narzędzie do testowania stron na urządzeniach mobilnych.

Stary i dobry google pagespeed insights zdaje się odchodzić. Przynajmniej jeśli chodzi o test strony pod kątem obsługi na urządzeniach mobilnych. Co ciekawe wynik na starym GPI a nowym narzędziu wygląda całkowicie inaczej. Najwyraźniej zrezygnowano z wymiernej punktacji od 0-100. W tej chwili po prostu dostajemy komunikat, że jest OK. Wynik można udostępnić. Oto przykład: https://search.google.com/search-console/mobile-friendly?id=Mc3ZcCZ5x0YuYuv6jiTVXQ

niedziela, 18 grudnia 2016

Jak osadzić kilka filmów z Youtube na stronie w formie responsywnego slidera.

Zacznijmy od tego, że potrzeba jest nam biblioteka JQuery (do ściągnięcia na stronie projektu)

Plugin do osadzenia klipów dostępna jest Responsive YouTube Video Gallery Na stronie dostępne też jest DEMO.


W pierwszym kroku dołączamy skrypt js oraz css.


<script src="jq.video.slider.js"></script>
<link rel="stylesheet" type="text/css" href="jq.video.slider.css" media="screen" />

W kodzie HTML osadzamy nasze klipy z YT, przykładowo:

<div id="myVideoSlide">
<div class="videoitem">
<iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/w9xsfICaS8U" width="560"></iframe>
<div class="desc_vs">Webdesign jeszcze z użyciem Flash</div>
</div>
<div class="videoitem">
<iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/JjtRj5ybloY" width="560"></iframe>
<div class="desc_vs">Automatyczne generowanie przelew&oacute;w bankowych</div>
</div>
<div class="videoitem">
<iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/ArqHzIjfwr0" width="560"></iframe>
<div class="desc_vs">Program do masowego wypełniania PIT-3(4) Podatek od czynności cywilnoprawnych</div>
</div>
</div>

Inicjujemy w kodzie js

<script type="text/javascript">
$(function () {
$('#myVideoSlide').videoOslide();
});
</script>

I gotowe:)

czwartek, 20 października 2016

Czy branża pozycjonowania stron www umrze?

Ostatnio aby nie być żywym przykładem przysłowia „szewc bez butów chodzi” postanowiłem mimo natłoku zajęć w końcu po trzynastu latach zbudować porządną stronę swojej firmy a nie poprzestać na tymczasowo zawieszonym jednym dokumencie html.

Nie chodzi jednak o budowanie samej strony www ale jak już się zabrałem, to postanowiłem się pochylić nad kwestią popularności strony w necie. Głównie oczywiście chodzi o pozycję w wynikach wyszukiwania.

No i się zaczęło:) Nie będę tu wylewał łez, że mam trudne frazy do wypromowania, że to proces czasochłonny i wymaga pracy. Nie o to mi teraz chodzi. Naszła mnie jednak refleksja. - Co teraz robią firmy które oparły swój model biznesowy na tak zwanym pozycjonowaniu stron?

Niby co mnie to obchodzi, ale... Sam zastanawiałem się nad skorzystaniem z usług takiej firmy. Wiadomo, mają zbudowane zaplecze, są skupieni na problemie, itd.

Pierwsza sprawa. Ceny od 10 złotych za frazę do kilkuset. Każdy obiecuje niesamowity i szybki wynik. Przyznać muszę, że taki rozrzut cenowy za tą samą usługę budzi pewne wątpliwości. Kolejna kwestia to sprawa odpowiedzialności. Dla wielu firm domena to główny walor w firmie. Jasne jest, że ban w Google czy filtr na frazę to duży kłopot. Żadna z firm nie chciała wziąć odpowiedzialności za „wypadek przy pracy”. Pamiętam ten opór też z dawniejszych lat kiedy to wiele firm zgłaszało się do naszej skromnej firmy z propozycją prowizji za polecenie naszych klientów. Spotykali się z odmową z tej prostej przyczyny, że jeśli coś polecam to też biorę za to odpowiedzialność. Czyli co mają do ukrycia? Inna sprawa, że domyślam się, iż pertraktacje z Google mogą iść opornie i taka firma może być nic niewinna za ban czy filtr. Ale czy na pewno? Nie znam takich pomyłek Google. Jeśli ktoś zna to zachęcam do komentarzy z informacją o takim przypadku.

Krótko mówiąc to taka szara strefa mi się zaczęła jawić. Słusznie czy nie ale jednak fakty budzą pewne wątpliwości.

Dzielnie więc sam zabrałem się do rzeczy. Guru zapewne w tej tematyce nie jestem ale taki ostatni tępak też nie jestem – wziąłem na klatę. I gdy tak zacząłem obcować z tematem zrodziło mi się właśnie to pytanie. Czy branża pozycjonowania stron umrze? A może już umarła a tylko rozpędem coś gdzieś się kręci?

Muszę dla niewtajemniczonych jasno napisać. Pozycjonowanie to nie to samo co optymalizacja pod algorytmy wyszukiwarek internetowych. To drugie jak najbardziej jest konieczne i chyba właśnie nabiera co raz większego znaczenia.

Zaplecze aby zapewnić lepszą pozycję. I co z tym? Okazuje się, że nic wielkiego. Co z takiego zaplecza firmy zajmującej się pozycjonowaniem jeśli:

  • na tych stronach prócz naszego jest masę innych linków,
  • ich tematyka nie ma nic wspólnego z naszą stroną www albo nawet wręcz nie ma żadnej tematyki.

Okazuje się, że ilość linków do naszej strony ma o tyle znaczenie jeśli są to linki o jakiejś wartości a wartością to jest z jakiego serwisu pochodzą. Oczywiście najlepiej aby o tematyce tożsamej z tematyką naszej strony. Nie sposób chyba zbudować takiego zaplecza dla szerokiego spektrum tematyki jaką prezentują potencjalni klienci.

I właśnie przestałem się martwić tematyką zaplecza, farm linków, itd.

Kolejny nóż w plecy do mityczny wręcz pagerank. Od 20 lat słyszę jaki to istotny element i jaki ma kolosalny wpływ na pozycję strony. Okazuje się, że Google sam zrezygnował z tej wagi. Podobno jest jeszcze brany pod uwagę ale tylko jako jeden z podobno 200 elementów branych pod uwagę w wyliczeniu pozycji strony w wynikach wyszukiwania.

Znaczenia nabiera już wspomniana jakość linków. Pisanie łamiących serce profesora Miodka tekstów na preclach również poszło precz. Duża waga jest przykładana do jakości wykonania strony www. Zgodności z standardami, z urządzeniami mobilnymi, szybkością ładowania, jakością tekstów na samej stronie... no dwustu elementów nie wymienię, bo nawet ich nie znam:) Nawiasem mówiąc to właśnie jakość wykonania strony można zaliczyć do SEO. Czyli spora część rzeczy istotnych dla pozycji strony www w wynikach wyszukiwania spada na barki webmastera.

Zdobywanie wartościowych linków opiera się na angażowaniu w internecie. Pisaniu ciekawych tekstów i linkowaniu do strony gdzie są opisane inne, w tym samym temacie, aspekty opisywanego problemu.

Czyli jest miejsce dla firm proponujących pozycjonowanie stron www?

Zapraszam do polemiki w komentarzach.

I wybaczcie proszę nieco chaotyczność tego tekstu ale jest prawie czwarta rano i jestem po całym dniu pracy:)



Polecam przy okazji: Zlecasz stworzenie strony www? Przeczytaj na co zwrócić szczególną uwagę.


Sławomir Własik
Netteria.NET - tworzenie stron internetowy, usługi programistyczne

piątek, 30 września 2016

Mein Kampf... z Google PageSpeed Tools Insights

Tytuł wpisu oczywiście żartobliwy ale nieco gorzko. Moja walka z tym narzędziem również, muszę przyznać, zakończyła się może nie klęską ale nie takim sukcesem jakiego oczekiwałem. Oczywiście oczekiwałem wyniku 100/100/100. - Tak, wiem, to przerost ambicji i próżny trud jak wielu mi mówiło i pisało. I faktycznie. O ile osiągnięcie takiego wyniku dla prostej strony, korzystającej wyłącznie z własnych skryptów wewnętrznych jest mniej lub bardziej trudne ale na pewno osiągalne o tyle dla złożonego serwisu www, korzystającego z API takich serwisów jak Twitter, Google, Facebook, jest walką z wiatrakami.

Porzuć ambicję chłopcze i zaakceptuj otaczającą cię rzeczywistość. - Niestety taka smutna prawda. Trudno obejść przykładowo ustawić daty wygaśnięcia lub maksymalnego wieku w statycznych zasobach HTTP dla plików API z zewnętrznych serwisów. Jest to często wykonalne i tak przykładowo dla Google Analytics można to zrobić kawałkiem kodu PHP (dla zainteresowanych Ładowanie GA z własnego serwera). Gorzej gdy taki zasób wewnątrz odwołuje się do serwera zewnętrznego. Można pomyśleć, że na zdrowy rozum można i taki zasób dołączyć podobnym sposobem. Nic bardziej mylnego. Często przesyłane są zmienne, które mogą być tylko analizowane na zewnętrznym serwerze. Nie twierdzę, że nie jest to wykonalne ale na pewno czasochłonne i obarczone dużym prawdopodobieństwem, że coś może pójść nie tak. Taką walkę przeprowadziłem z API Google+. Nie mniej nawalczyłem się z API Facebooka i Twittera.

Kolejny problem to tak złożone własne skrypty js i css, że nawet maksymalnie zoptymalizowane i skompresowane budzą niechęć GPSI i zostaniemy uradowani komunikatem, że powinniśmy zoptymalizować i skompresować swój zasób. Niestety, skompresowaliśmy już wszystko maksymalnie a nie mamy możliwości większej kompresji powiedzmy do gęstości gwiazdy neutronowej. I znów sugestia której nie jesteśmy w stanie podołać.

Inną radosną sugestią jest abyśmy wyeliminowali blokujący renderowanie kod JavaScript i CSS z części strony widocznej na ekranie. Mamy dwa wyjścia – wywalić kod, co oczywiście raczej nikomu rozsądnemu nie przyjdzie do głowy (chyba, że to faktycznie zbędny kod) albo idąc za radą Google przenieść kod za znacznik HTML. Tyle, że jeśli mamy bardziej złożoną stronę, zwłaszcza gdy skrypt js analizuje i reaguje na formatowanie zawarte w pliku css, to użytkownik na ekranie może zobaczyć naszą stronę w dość niekorzystnym stanie mówiąc delikatnie.

Reasumując mogę napisać i uderzyć się w pierś. Osiągnięcie 100/100/100 nie zawsze jest opłacalne. Oczywiście wyniosłem z tego jakąś korzyść. Przewaliłem kawał internetu i przy okazji przyswoiłem sporo innym przydatnych wiadomości. No i mogłem zrobić dla Was ten wpis na bloga:) Ku przestrodze, ku pokrzepieniu serc:)

Na koniec chciałbym tylko jeszcze napisać, że jeden wynik warto mieć 100. Chodzi mi o wygodę użytkownika na urządzeniach mobilnych. W tym miejscu nie jesteśmy ograniczeni niczym w zasadzie a wszystko zależy od odpowiedniego rozplanowania elementów strony. O ten wynik sądzę warto zadbać. Oczywiście pozostałe wyniki należy starać się za wszelką cenę utrzymać w zielonym polu.



Sławomir Własik
Netteria.NET - programowanie, tworzenie stron, usługi programistyczne

piątek, 23 września 2016

TOP 3 narzędzi online do testów wydajności stron internetowych

Jak ważna jest wydajność strony internetowej chyba nie trzeba nikomu szczególnie tłumaczyć. W internecie jest zalew różnych tego typu narzędzi ale sporo z nich jest naprawdę kiepska i moim zdaniem mało pomocna ponieważ daje niewiele miarodajne wyniki.

Osobiście preferuje i najczęściej korzystam z trzech.

Oto one:

Pingdom tools - tools.pingdom.com

Dla mnie numer jeden. Główną zaletą jest prostota. Zwraca sensowne wyniki które zdecydowanie mogą pomóc w optymalizacji strony internetowej. Istnieje możliwość wyboru czterech lokalizacji. Można sprawdzić jak nasza strona ładuje się na północy europy w stanach i kraju rzucających zakrzywionymi drągami.

WebPageTest - www.webpagetest.org

Dużo bardziej złożone narzędzie zwracające naprawdę sporą ilość przydatnych informacji. Istnieje możliwość symulacji bardzo dużej ilości lokalizacji serwera jak również systemu i przeglądarki internetowej.

Właściwie powinienem umieścić to narzędzie na pierwszym miejscu jednak Pingdom wygrał tym, że do szybkiego testu przy optymalizacji strony internetowej jest bardziej poręczny. Jednak zdecydowanie WebPageTest poddaje stronę głębszej analizie.

PageSpeed Insights - developers.google.com/speed/pagespeed/insights

I na koniec szybkie proste. Narzędzie dodatkowo sprawdza też responsywność strony internetowej. Daje sugestie co należy poprawić na stronie www. Nie przypadkowo napisałem "sugestie". Spotkałem się z opiniami, że nie należy przejmować się osiągnięciem wyniku 100/100. Ja jednak staram się do tego dążyć. Pisałem w wcześniejszym wpisie dlaczego.



Sławomir Własik
Netteria.NET - projektowanie stron internetowy, usługi programistyczne

poniedziałek, 19 września 2016

Seta i lorneta od Google

Ostatnio parając się optymalizacją swojej strony pod narzędzia Google takie jak PageSpeed Insights oraz TestMySite doznałem kilku nagłych napadów irytacji. Pewnie każdy kto miał przyjemność optymalizować pod owe narzędzia strony przyzna się również do tego typu odczuć.

Wiele komunikatów oraz sugestii wydaje się czasem wręcz bezsensowna, mało ważna, lub kompletnie niepotrzebna. Ot dla mnie irytujące było podłączenie Google Analytics. Wszak Google samo podaje jak na talerzu jak dołączyć kod do strony. Ba, nawet daje alternatywy. A jednak dodanie owego kodu powoduje obniżenie oceny o jeden punkt. Czy mimo to warto starać się osiągnąć w każdej kategorii 100 punktów? Zdania jak zauważyłem są podzielone. Choć poświęcając się lekturze w internecie i po rozmowach z znajomymi odnoszę wrażenie, że większość uważa, że nie warto.

Jako człowiek prosty podszedłem do tematu prosto:) Google zadał sobie trud stworzenia tych narzędzi. Zapewne po coś. Większość z twórców lub właścicieli zależy na dobrej pozycji w wynikach Google. To czy nie logiczne jest, iż lepiej mieć najwyższą ocenę? Zbrojąc się w cierpliwość oraz poświęcając trochę czasu osiągnąłem wszędzie ocenę 100 punktów. Czy odbije się to na lepszej pozycji w wynikach? Nie wiem. Jednak zauważyłem, że mimo irytujących czasem wymagań tych narzędzi to wysiłek aby je "zadowolić" pozytywnie odbił się na kodzie. Mam wrażenie, że jest bardziej elegancki:) I jak dla mnie istotna korzyść to mobilizacja do poszerzania wiedzy.



Sławomir Własik
Netteria.NET - projektowanie stron internetowy, usługi programistyczne